Szczerość w świecie IT. I nie tylko.

Do dzisiejszego posta* skłoniła mnie dyskusja z wczoraj z kolegą. Ile razy zdarza się, że nie mówimy innym prawdy?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której:

  1. Ktoś coś zepsuł.
  2. Ktoś nie wywiązał się z własnych zadań.
  3. Ktoś po prostu nie daje rady.

W odpowiedzi zazwyczaj występuje kilka rozwiązań:

  1. „Musimy/trzeba uważać na to co robimy, bo może się to źle skończyć dla naszego projektu”.
  2. „Należy/trzeba lepiej zaplanować pracę”.
  3. Po roku czasu – „Sory. Nie dajesz rady. Do widzenia.”

Każde z wymienionych rozwiązań jest niedobre.

Ktoś coś zepsuł? Powinniśmy mu o tym powiedzieć prosto w twarz. Nie ma obgadywania za plecami, że ktoś coś źle robi. Bez owijania w bawełnę. Oczywiście z zachowaniem odpowiedniej kultury. Na pewno wywiąże się z tego dyskusja, będzie można wyrzucić sobie nawzajem mnóstwo uwag. I to oczyści atmosferę, ponieważ „poszkodowany” będzie miał świadomość tego, że coś źle zrobił, następnym razem będzie po trzykroć uważał ze zmianami.

Ktoś nie wywiązał się z własnych zadań? Nie ma, że „musimy/trzeba”. Musisz planować zadania lepiej. Nie wiesz jak? Pomogę Ci, na pewno znajdziemy rozwiązanie. „Musimy/trzeba” ulatuje w powietrze, jest to rozmycie odpowiedzialności, co w dalszym czasie może poskutkować zwolnieniem takiej osoby.

Ktoś po prostu nie daje rady? Powiedz mu o tym przy pierwszej okazji. Daj jakikolwiek feedback, nie unikaj. Osoba będzie świadoma swojej sytuacji, więc będzie miała szansę na poprawienie swojego skilla. Nie może mieć miejsca sytuacja, w której po roku, taka osoba dowiaduje się o tym, że może się pakować – skąd mogła wiedzieć, że coś jest nie tak?

Wyżej wymienione dotyczą głównie pracy. Natomiast powinno mieć też przełożenie na codzienne życie. Nie bójmy się mówić prawdy, bo:

Na­wet naj­gor­sza praw­da jest lep­sza od naj­lep­sze­go kłam­stwa. – Walter Scott

A Wy co o tym sądzicie?

* W grudniu wzorem swoich poprzedników mam zamiar publikować teksty codziennie.

2 uwagi do wpisu “Szczerość w świecie IT. I nie tylko.

  1. Oczywiście, że najgorsza prawda zawsze będzie lepsza od najlepszego kłamstwa – tym bardziej, że ta prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw. Generalnie też jestem za tym, żeby nazywać rzeczy po imieniu. Co prawda nie mam doświadczenia w pisaniu dużych projektów w kilka osób, jednak mówienie „to i to trzeba zrobić” nigdy nie może skończyć się dobrze. Każdy pomyśli wtedy, że tą rzeczą zajmie się ktoś inny. Przy tworzeniu większych projektów, musi być ktoś kto tym wszystkim kieruje i dzieli zadania. Oczywiście mając na względzie zdanie innych. Bez takiej osoby… robi się bałagan 😉

    Pozdrawiam!

  2. Najwazniejsza jest transparentnosc. Nie ukrywanie i inne podchody.
    Warto zwrocic uwage ze w innych kulturach nastawienie jest inne. Azjaci np. wola nie przyznac sie przed przelozonym ze cos zle robia, albo czegos nie rozumieja. Wtedy byliby postrzegani jako slabi.

    Niemniej jednak warto aktywowac kazdego czlonka zespolu. Nawet wymagac, by byli czynni i czuli sie zobowiazani do dawania feedbacku jak cos ich boli.

    Przyklad 3 z „nie dawaniem rady” – mysle ze tu byl brak supportu teamu albo osoba zostala do zespolu na sile.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s